Autor: Helena Michalska

Argentyna

#165 Fenomen, którego nie da się wyjaśnić

Kilka dni temu wybitna pianistka Marta Argerich obchodziła 80 urodziny. Nazywana “lwem klawiatury” czy “geniuszem fortepianu” od lat podbija serca słuchaczy. Prowadzi życie równie gwałtowne co jej gra. Dziś śladami Marty odwiedzimy Buenos Aires, Wiedeń i Warszawę. Poznamy jej niezwykły talent, silny temperament, ale także nietypową relację z mistrzem, lęk przed występami, czy skłonność do wywoływania skandali.

Polska

#159 Niezłomny kompozytor

Dziś przedstawiamy Państwu burzliwą historię Andrzeja Panufnika. Był to niezwykle utalentowany kompozytor i dyrygent, który sprzeciwiając się doktrynie socrealistycznej, musiał uciekać z ojczyzny. W Polsce został okrzyknięty zdrajcą narodu, natomiast w Londynie odznaczony tytułem szlacheckim. Chociaż los nieraz obchodził się z nim w sposób okrutny, to dzięki niezłomnej postawie pozostał wierny własnym ideałom. Zapraszamy do lektury!

Polska

#143 “Romans, Majorka i Ballada…”

Pulsujący, jednostajny rytm, wprowadzajacy słuchacza w swoisty trans, przywodzący na myśl miarowy puls serca, czy kołysaną falami łódkę. 
Do świata Ballady F-dur Chopin wprowadza nas bardzo subtelnie, tworząc pełen prostoty i niewinności, a jednak swego rodzaju magiczny wstęp. Jak powstała ta idylliczna, a zaraz potem eksplodująca siłą i energią muzyczna opowieść?

Kobiety

#130 “Kobiety mogą kiedyś głosować, ale nigdy nie nauczą się komponować”

W ubiegłych stuleciach kobiety kompozytorki musiały zmagać się z nierównym traktowaniem i stereotypowymi ocenami. Skrępowana “słaba” płeć tłumiła w sobie pokłady talentu, a wiele kobiecych arcydzieł zaginęło w fali krytyki, oskarżającej o marne naśladownictwo prawdziwej, męskiej sztuki. Dziś przed nami historia Cecile Chaminade – kobiety niezwykłej.

Opera

#118 “Casanova z opery Mozarta, czyli Don Giovanni”

Jest rok 1787. Po niedawnym sukcesie “Wesela Figara” młody Mozart otrzymuje zamówienie na nową operę – Don Giovanniego. Na skomponowanie dzieła ma zaledwie kilka miesięcy. Czas ucieka, a wciąż brakuje uwertury. “Zbawienna” okazuje się dla kompozytora choroba śpiewaczki i przesunięcie premiery o kilka dni. W ciągu paru intensywnych dób powstaje arcydzieło. Z samego rana, w dniu premiery muzycy dostają “jeszcze ciepłe” arkusze nut.