Polska

Wietrznie i baletowo

Autor melodii Roty. Tyle informacji zawiera się w przeciętnym poziomie wiedzy o tej postaci (jeżeli ktoś taką wiedzę w ogóle posiada). Jednak powiedzieć tylko to o Feliksie Nowowiejskim, to jakby nie powiedzieć nic!

Kim był Nowowiejski? Kompozytorem, dyrygentem, organistą i animatorem życia muzycznego w Polsce – jednym słowem prawdziwy człowiek-orkiestra. Urodził się na Warmii, w 1877 roku, studiował m.in. w Berlinie, gdzie był uczniem Maxa Brucha; po I Wojnie Światowej osiadł w Poznaniu – w tym mieście także zmarł – rok 1946 – i został pochowany w krypcie przy kościele św. Wojciecha. Jego muzyczna spuścizna jest ogromna i obejmuje dzieła chóralne, symfoniczne, sceniczne, organowe, oratoryjne, a także pieśni czy utwory na instrumenty solowe.

Dziś pod lupę weźmiemy dzieło o tajemniczym tytule, czyli „Króla Wichrów”, op.36. Jest to baletowa baśń, która składa się z 13 obrazów. My zaproponujemy pierwszy – Wśród turnii.

Muzyka Feliksa Nowowiejskiego zachwyca rozmachem, potęgą brzmienia i dramatyzmem połączonym z dostojeństwem, które wyrażają wspólnie smyczki i instrumenty dęte blaszane, przez których odpowiednie wykorzystanie kompozytor buduje napięcie. Po brawurowym początku, słyszymy fragment spokojny – niemal medytacyjny – w którym bajkową aurę kompozytor buduje zwłaszcza za pomocą instrumentów dętych drewnianych i harfy. Po wyciszeniu wraca początkowa dramaturgia i napięcie, jednak przed końcem części znika owy dramatyzm – znów pojawia się nastrój spokojniejszy nawiązujący do części środkowej. Cały balet nagrała w 2018 roku orkiestra Sinfonia Varsovia pod batutą Sebastiana Perlowskiego i zainteresowanych odsyłamy do tego albumu, dostępnego również na Spotify.

Kończąc, zamieszczamy link do części pierwszej w wykonaniu wspomnianej już orkiestry. Aż dziw, że tak wspaniałe, rodzime utwory, nie są częściej grywane na polskich scenach. Życzymy dobrego odbioru i zachęcamy do podzielenia się swoją opinią na temat dzieła Nowowiejskiego w komentarzach. Do usłyszenia następnym razem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *