Francja, Opera

#60 „Płachta na byka”

Sewilla – magiczne, romantyczne miasto, znajdujące się na południu Hiszpanii, stolica słynącego z tańca flamenco regionu Andaluzji i zarazem miejsce akcji jednej z najpopularniejszych, XIX-wiecznych oper wszechczasów – „Carmen”, skomponowanej przez francuskiego muzyka – Georgesa Bizeta. Co interesujące, chociaż obecnie „Carmen” jest uwielbiana na całym świecie, zarówno przez słuchaczy jak i wykonujących ją artystów, w dziewiętnastowiecznym Paryżu publiczność nie przyjęła jej zbyt dobrze. Opera spotkała się z wielkim niezrozumieniem i niechęcią – głównie krytykowano nowatorskie połączenie komizmu z tragizmem oraz wulgarność głównej bohaterki. W świecie naukowców zajmujących się historią muzyki, krążą plotki głoszące, że owe negatywne przyjęcie dzieła przyczyniło się do nagłej śmierci Bizeta – według przekazów, opinie publiczności miały doprowadzić do jego załamania nerwowego i przedwczesnego odejścia.

Każda część „Carmen” zasługuje na szczególną uwagę, jednak zaproponujemy Tobie dzisiaj najpopularniejszy jej fragment – uwerturę do aktu pierwszego, czyli „Les toreadors” – „Toreadorzy”. Uwertura, czyli muzyczny odpowiednik literackiego prologu – wprowadza nas na ulice Sewilli i klimat przedstawienia operowego. Bizet maluje obraz krwawej i dynamicznej korridy – pojedynku człowieka z bykiem, widowiska popularnego na Półwyspie Iberyjskim. Durowa tonacja i energiczne tempo wskazują na to, że walka jest zacięta, jednak medal zwycięzcy przywdzieje toreador.

„Les toreadors” to bez wątpienia jedyna w swoim rodzaju wizytówka Georgesa Bizeta. Paryski artysta włada sercami swoich słuchaczy – wszystkie zaczynają bić w rytmie, który narzuca im muzyka. Kompozytor rządzący duszą – potrafi wprowadzić ją w stan wyższej świadomości; porywa i nie pozwala tak łatwo znaleźć się z powrotem na twardym gruncie. Przelewa w odbiorców sporą ilość radości. A ich nogi? Same rwą się do tańca!

Filozof Nietzsche często zabierał notes na koncerty Bizeta. W „Przypadku Wagnera” pisze: „Dzięki Bizetowi staję się lepszym człowiekiem. […] Bizet czyni mnie płodnym”.
Bon voyage!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *