Francja

#54 „Opowieść o morzu”

Minęło już kilka tygodni wakacji. Wielu ludzi, jak co roku, wybiera się nad morze. Jak się okazuje, nie jest to miejsce uwieczniane jedynie na wakacyjnych pocztówkach. Oprócz wielu obrazów przedstawiających taflę wody, morze można odnaleźć w muzyce, choćby Claude’a Debussy’ego. Dowodem na to jest utwór “La mer”.

Debussy maluje dźwiękami obraz ciągnącego się w dal morza- burzliwego i spokojnego zarazem. Zabiera słuchacza na pełną wrażeń podróż z orkiestrą symfoniczną, w otoczeniu morskich fal. Chociaż może się wydawać to nieco zaskakujące, Debussy czerpał z inspirację głównie z obrazów współczesnych artystów, a nie bezpośrednio z własnych wspomnień morskiego krajobrazu. Sam kompozytor żałował, że nie został malarzem. Znalazł jednak inną drogę by przekazać odbiorcy sugestywność natury – jako narzędzie posłużyła najbliższa mu forma sztuki – muzyka.

Przez wielu, ze względu na ilość części i orkiestrację, utwór nazywany był symfonią. Debussy pytany o formę, nazywał go po prostu „szkicami symfonicznymi”. Obraz morza, który tworzy kompozytor, pełen jest nieprzewidywalności wodnego żywiołu. Można usłyszeć w nim cichy szum wody, delikatne, a czasem silniejsze fale, czy groźny sztorm. Wszystko to pozwala słuchaczowi przeżyć niezapomniany rejs po morskich wodach.

Woda kojarzy się z wolnością i wielu ludzi właśnie nad nią ją odnajduje. Za sprawą muzyki Claude’a Debussy’ego, Ty również możesz przenieść się nad jej brzeg i poczuć na twarzy poryw morskiej bryzy…Wycieczka, którą Ci oferujemy, przewiduje wygodne miejsce w Twoim fotelu, kąpiel w dźwiękowych falach i wiele innych atrakcji dla ucha.
Czy to nie brzmi cudownie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.