Niemcy

#29 „Tristan, Izolda i…Ryszard”

Na pewno słyszałeś kiedyś o tragicznych losach Tristana i Izoldy. Dramat tych postaci przedstawiony został nie tylko za pomocą słowa, ale również dźwięków. Autorem muzycznego opracowania tej historii jest Ryszard Wagner- niesamowita osobowość artystyczna XIX wieku.

Dramat muzyczny stworzony przez Wagnera pogłębia to, co dotychczas osiągano w operze. Kompozytor rozwija tę formę do wielkich rozmiarów, dotąd niespotykanych w ówczesnej muzyce.

Posłuchajmy Preludium z Aktu III. Na początku usłyszysz charakterystyczny zwrot melodyczny, specyficzną odległość, czyli tryton, między dwoma pierwszymi dźwiękami melodii, któremu towarzyszą niskie dźwięki grane przez resztę „smyczków”. To właśnie dzięki niskim, ciemnym rejestrom tych instrumentów, muzyka porusza niepojętym tragizmem. Po początkowym “buncie i niezgodzie na nieszczęście”, kolejne instrumenty wycofują się, aż ostatecznie słyszymy tylko skrzypce. Gdy i ich dźwięk wygasa, Wagner dodaje kolejne instrumenty-waltornie, wszystko pozornie się uspokaja. Jednak tragizm już wkrótce ma wybrzmieć na nowo, tym razem jeszcze bardziej przejmująco. Właściwie, w Preludium Wagner używa oszczędnych środków – warto wyróżnić solo oboju przed ostatnim powrotem dramatycznego motywu. Brzmienie tego instrumentu- pełne nostalgii, pozwala odbiorcy odpocząć na chwilę od burzliwych emocji.

Czy po wysłuchaniu Preludium, zgodziłbyś/zgodził​abyś się, że utwór ten idealnie nadaje się na ścieżkę dźwiękową do filmowej sceny? Myślę, że efekt połączenia tych płaszczyzn byłby naprawdę fascynujący!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *