Muzyka filmowa

#231 „Saksofon z dreszczykiem”

Każdy z nas kojarzy popularne filmy akcji z przełomu lat 70 i 80 ubiegłego wieku. Większość z nich utrzymana jest w konwencji komedii ale występują także wyjątki od tej reguły, w wyrazie zbliżone raczej do thrillera. Jak można przypuszczać, gatunek kina sensacyjnego nie wyróżnia się szczególną oryginalnością – wiele tytułów czerpie z tego samego, utartego schematu postaci czy też podobnych pomysłów scenariuszowych. I pomimo tego, że twórcy nie wykazali się szczególną inwencją ani kreatywnością, widz ogląda zaserwowaną mu historię jakby gdyby nigdy wcześniej jej nie widział, pochłaniając łapczywie kolejne filmowe pozycje niczym łakocie z ulubionym nadzieniem…

Z filmami tymi wydaje się być dokładnie jak z jedzeniem – są jak dania, które każdy lubi. Ich uwielbienie przez widzów można porównać do nieśmiertelnego fenomenu pizzy. Główni bohaterowie o wyraźnie zarysowanych charakterach, emocjonujące pościgi w miejskim krajobrazie, niebezpieczne strzelaniny pod osłoną nocy pośród brudnych ulic wraz z dodatkiem wątku miłosnego to idealny przepis na sukces filmu. Jest jednak jeszcze jedna cecha, która wyróżnia te obrazy na tle innych – muzyka. Kompozytorzy starali się utrzymać klimat pełnych grozy, filmowych scen poprzez dźwięki i jednocześnie najwierniej oddać osobowość postaci.

W wielu partyturach umieszczona została partia saksofonu solowego. Jego barwa i brzmienie doskonale koresponduje z atmosferą prowadzonej na ekranie, ryzykownej gry na granicy życia i śmierci. Często stanowi też „oddech” dla toczącej się w zawrotnym tempie, filmowej akcji. Stosowanie saksofonu było więc bardzo popularnym zabiegiem. W latach 70 i 80 stało się wręcz cechą charakterystyczną ścieżek dźwiękowych do filmów akcji, zasługując na miano jednego z najbardziej kultowych i rozpoznawalnych zjawisk w muzyce filmowej.

Dzisiaj chciałbym polecić wysłuchanie saksofonowych tematów pochodzących z soundtracków do takich filmów jak „Blade Runner”, „Zabójcza Broń” czy „Taksówkarz”. Serdecznie zapraszam!