#196 Zacznij od kawy
W życiu w wielu chwilach, niekiedy rytualnie, wracamy do prostych czynności, czynności które dają nam pokój, które wprowadzają jakąś stałość i stanowią swoiste małe codzienne punkty odniesienia. Dla wielu z nas taki punkt zaprzężony w pędzący powóz codzienności, oczywisty i niezastąpiony stanowi kawa. Może się wydawać, że picie kawy to praktyczny rytuał, czasem pełniony bardziej dla rozbudzenia i energii, niż dla delektowania się smakiem. Warto jednak czasem wrócić do korzeni nawet najbardziej prozaicznych czynności, aby docenić to co pozornie oczywiste.
Dziś w tym celu cofniemy się aż do baroku, do największego z geniuszy czyli Bacha. Pośród licznych fug, preludiów, koncertów i innych form znajdują się kantaty. Większość kantat Bacha, który lubował się w tej formie to muzyka sakralna jednak wśród kilku kantat świeckich znajduje się słynna Schweigt stille, plaudert nicht, pot. Kaffeekantate BWV 211 czyli Kantata o kawie skomponowana pomiędzy 1732, a 1734 rokiem do libretta Christiana Friedricha Henriciego.
Utwór ten bywa często wystawiany jako opera marionetkowa. Libretto wyśmiewa picie kawy, która była wówczas napojem dobrze usytuowanych i przedstawia uzależnioną od kawy Lieschen, którą ojciec bezskutecznie próbuje odwieść od kofeinowego nałogu. Jest to więc oblicze baroku lekkiego, zwiewnego, przystępnego dla odbiorcy w formie jak i treści.
Kantata jako forma to rozbudowane dzieło wokalno instrumentalne z przeplatanymi ariami i recytatywami. Bach swoje dzieło kończy tercetem
Zapraszamy więc do wysłuchania nagranej przez Netherlands Bach Society kantaty, nagranej właśnie przy kawie w niezwykle ciekawy sposób. Życzymy aby po spotkaniu z muzyką Bacha każda kawa była czymś wyjątkowym, a nałóg kawowy napiętnowany w Kantacie nie przejął nad nikim kontroli. Do usłyszenia!