Muzyka filmowa

#181 “Księżniczka Mononoke”

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmów Studia Ghibli jest “Księżniczka Mononoke” w reżyserii Hayao Miyazakiego. W mistycznym świecie zjaw i duchów z japońskich mitów rozgrywają się losy młodego księcia Ashitaka i wychowywanej przez wilczycę San. Całość układa się w uniwersalną opowieść o relacji człowieka z naturą i skutkach agresywnie postępującego przemysłu. Elementem, który wprowadza wyjątkowy nastrój i sprawia, że historia ta zyskuje prawdziwą głębię, jest muzyka skomponowana przez Joe Hisaishiego. 

Joe Hisaishi to japoński kompozytor, dyrygent i pianista. Zawsze sam wykonuje partię fortepianu w swoich ścieżkach dźwiękowych. Nazywany jest japońskim Johnem Williamsem, ale choć znany jest głównie z kompozycji filmowych, tworzy także muzykę w stylu jazz, blues, pop.  W latach osiemdziesiątych nawiązał znajomość z Hayao Miyazakim uznawanym za najlepszego twórcę w branży anime. Skutkuje to wieloletnią współpracą i przyjaźnią porównywaną do relacji Williamsa i Spielberga. Joe i Hayao wspólnie pracowali nad produkcjami jak: “Ruchomy zamek Hauru”, czy nad nagrodzonym oscarem “Spirited Away”. 

Muzyka Hisaishiego stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów filmów Studia Ghibli. Poprzez dźwięki Joe kreuje baśniowość świata anime. 

Ścieżkę filmową napisaną do “Księżniczki Mononoke” można nazwać arcydziełem muzyki filmowej. Hisaishi wykorzystuje tam wszystkie swoje atuty – od świetnych tematów przez nadzwyczaj przejrzyste orkiestracje, aż po typowe dla niego wykorzystanie motywów etnicznych (tradycyjne instrumenty, motywy oparte na pentatonice).  Nie sposób nie docenić rozbudowanego i finezyjnie zorkiestrowanego “The legend of Ashitaka”, czy tematu miłosnego  “Ashitaka and San”, który rozpoczyna się subtelną i pełna wdzięku melodią graną na fortepianie. Muzyka mieni się przeróżnymi barwami i wciąż zaskakuje słuchacza.

“Księżniczka Mononoke” stała się wyrazem obaw przed katastrofą ekologiczną. Miyazaki zadaje pytania: Czy wciąż możliwa jest koegzystencja ludzkiej cywilizacji i środowiska naturalnego? Czy grabieżcza gospodarka nie doprowadzi do katastrofy? Są to istotne zagadnienia, które warto poddać refleksji. Bez wątpienia sprzyja ku temu muzyka Hisaishiego, w której odcienie melancholii przeplatają się z desperackim wyrazem żalu.

Dźwięki wspólnie z historią opowiedzianą przez Hayao Miyazakiego tworzą ponadczasową i poruszającą opowieść.

Zapraszamy do wysłuchania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.