Węgry

#139 “Balet przełomowy”

Z chłodnej i bogatej w piękne melodie Skandynawii, przenosimy się na malownicze, austro-węgierskie rejony. Lata osiemdziesiąte, XIX wieku, obszar dzisiejszej Rumunii – na świat przychodzi artysta, który za kilkanaście lat zapoczątkuje nowy nurt brzmieniowy, z początku niezrozumiały dla licznych melomanów i odrzucany. Krytycy będą nazywali jego muzykę „chaosem dźwiękowym” i „kakofonicznymi grymasami”. Modernizm w dziełach tego twórcy, doceniony zostanie znacznie później, a w XXI wieku będzie on uważany za najważniejszego kompozytora węgierskiego – tuż obok Franza Liszta. 

Przed Państwem – Béla Bartók!

Charakter twórczości Bartóka zmieniał się na przestrzeni lat. Jako dziecko komponował krótkie utwory taneczne. W trakcie studiów na Królewskiej Akademii Muzycznej w Budapeszcie, pisał pod wpływem J. Brahmsa, R.Straussa i F. Liszta. Był patriotą i podobnie jak wielu kompozytorów w tamtym okresie, pragnął stworzyć nowoczesny styl narodowy muzyki węgierskiej, wplatał zatem do swoich prac charakterystyczne rytmy i opracowania melodii ludowych tego regionu. Świat usłyszał o nim po raz pierwszy przy okazji premiery poematu symfonicznego „Kossuth”. 

Fascynacja folklorem narastała. Béla Bartók odbywał podróże badawcze w poszukiwaniu melodii ludowych, zbierał prace teoretyczne, aż w końcu ta pasja przerodziła się w pracę naukową. Często o Bartóku mówi się jako o prekursorze etnomuzykologii, jednym z pierwszych badaczy muzyki tradycyjnej, struktur w niej istniejących i okoliczności pozamuzycznych, w których dane melodie były wykonywane. Po latach zajmował się już nie tylko muzyką węgierską, ale również słowacką, rumuńską, bałkańską, turecką i arabską. 

Z muzyki ludu i wpływów romantyzmu narodził się oryginalny styl Bartóka, który zrywa z systemem dur-moll, chętnie korzysta z dysonansów i wykorzystuje mocną rytmikę, charakterystyczną dla „ludowizny”. Jednak jak wszystko co nowe i nieznane, język węgierskiego kompozytora nie został z początku zaakceptowany przez odbiorców jego muzyki. Przełomem w postrzeganiu bartókowej twórczości, okazała się premiera baletu „Drewniany książę” w roku 1917. 

Historia i morał „Drewnianego księcia” została wysnuta – a jakże! – z węgierskich podań ludowych. Opowiada o Księżniczce, która odrzuca zakochanego w niej Księcia. Książę jednak nie poddaje się tak łatwo i pragnie udowodnić swoje męstwo oraz odwagę, pokonując przeszkody znajdujące się na drodze do ukochanej. Walczącym z rwącym potokiem, pokazuje Księżniczce koronę na kiju, którą Wróżka przemienia w żywą istotę. Arystokratka zakochuje się w drewnianej kukle, jednak wkrótce dowiaduje się, że nie jest to prawdziwy człowiek. Księżniczka popada w rozpacz i poszukuje Księcia, pragnąc jego uczucia i opieki w trakcie wywołanej przez Wróżkę burzy. Już rozumie, że pragnie prawdziwej, nie złudnej miłości. 

Béla Bartók postanowił przyodziać tę historię w swoje oryginalne brzmienie. Sto lat temu, to połączenie zachwyciło słuchaczy – i zachwyca do dzisiaj, dlatego z wielką radością przekazujemy je dzisiaj Państwu. 

Życzymy spokojnego wieczoru!