Skandynawia

#135 „Finlandia przebudzona”

Przewodnik ma to do siebie, że przeprowadza przez rejony dotąd niepoznane, odkrywa tajemnice odległych krain, opowiada historie o świecie i człowieku, bada struktury, szuka porządku w chaosie albo zapada się w tym naturalnym, nieokiełznanym biegu świata. Cieszymy się, że możemy należeć do tej społeczności Przewodników i zabierać Państwa w świat muzyki, z jednej strony tak nam bliskiej, z drugiej wciąż nieokiełznaną i zachwycającą tajemniczością. 

Podróżowanie z muzyką wiąże się z odkrywaniem wszelakich krain geograficznych, rozmaitych kultur, wierzeń, wspaniałych osobowości. W zaczynającej się dzisiaj serii artykułów, udajemy się do pięknych i chłodnych skandynawskich krajów, słynących nie tylko z zapierającej dech w piersiach przyrody, ale również wyjątkowej muzyki, doskonale oddającej klimat północy. Pierwszy przystanek to Finlandia, gdzie spotkamy się z głównym przedstawicielem romantycznej fińskiej szkoły kompozytorskiej – Jeanem Sibeliusem. 

Sibelius urodził się w czasach, kiedy Finlandia była częścią rosyjskiego imperium. Bardzo wcześnie nauczył się grać na fortepianie i skrzypcach, pilnie studiował również grekę i łacinę, interesował się literaturą skandynawską. Szereg jego różnorodnych zainteresowań spowodował rozpoczęcie studiów prawniczych na uniwersytecie w Helsinkach obok gry na skrzypcach i nauk teorii, kontrapunktu, harmonii oraz kompozycji. 

W podległej Rosji Finlandii rosła potrzeba zaznaczenia pewnej odrębności kulturowej, potwierdzenia tożsamości narodowej. Sibelius był jednym z artystów, którzy Finlandię chcieli zapisać w języku sztuki. Pilnie studiował fińską muzykę ludową i jej elementy wykorzystywał w swoich utworach, kształtując dzięki temu swój oryginalny styl, charakteryzujący się również zmiennością nastrojów i interesującą harmonią. 

To właśnie z patriotycznego ducha narodził się poemat symfoniczny „Finlandia”, jedno z czołowych dzieł Sibeliusa. Kompozytor odwiedzając wystawę obrazów, będącą odezwą na coraz większe ograniczenia ze strony cara Mikołaja II, zobaczył obraz zatytułowany „Finlandia przebudzona”, którego po paru miesiącach opracował muzycznie. 

„Finlandia” rozpoczyna się zapowiadającymi wielki punkt kulminacyjny molowymi akordami, wzbudzającymi w słuchaczu nutę niepokoju. Dźwięk rośnie, prowadząc nas na pole bitwy. Ludzie budzą się do walki o wolność, a sił dodaje im triumfalne brzmienie „blachy”. Finał to pieśń zwycięstwa, mająca dać zarówno Finom w tamtym okresie, jak i wszystkim innym ludziom walczącym o wolność, nadzieję i wiarę w zwycięstwo. 

Wspaniałej podróży!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.