Bez kategorii

#134 ,,Fanfara na cześć Zwykłego Człowieka”

Zanim na jakiś czas zatrzymamy się w Europie (szczegóły tego zatrzymania wkrótce) wykonamy szybki skok  za Ocean, lądując oczywiście w Stanach Zjednoczonych. Aarona Coplanda przedstawiliśmy już jakiś czas temu, pisząc o jego słynnym Appalachian Spring (#52, nie będziemy się rozwodzić więc teraz nad postacią kompozytora.  W ogóle nie będziemy się zbyt rozwodzić, gdyż utwór któremu poświęcony jest dzisiejszy wpis trwa niespełna 3 minuty. Ale po kolei… 

Jest rok 1942. Na świecie trwa II Wojna Światowa, jednak mimo roli USA w niej, nie dotyka ona terytorium Stanów. Za Wielką Wodą Aaron Copland słucha właśnie przemówienia wiceprezydenta Henry’ego A. Wallace’a. W przemówieniu tym ogłasza on nadejście ,,Century of the Common Man”- Wieku Zwykłego człowieka. Zainspirowany wiceprezydencką wizją kompozytor wpada na pomysł napisania utworu dla Cincinnati Symphony Orchestra. Utwór ten pod tytułem ,,Fanfare for the Common Man” staje się jedną z wizytówek twórczości Aarona Coplanda i robi karierę stając się w różnych wersjach muzyką filmową, a motywy z fanfary stają się częścią wielu dzieł kultury amerykańskiej.  

Copland używa charakterystycznego, choć dość niekonwencjonalnego jak na dzieła, które dotychczas przybliżyliśmy składu: cztery rogi, trzy trąbki, trzy puzony, tuba, kotły, bęben basowy, tam tam. Fanfara jako forma wywodzi się bowiem od krótkiego motywu, granego na trąbce sygnałowej czy rogu,który zwracał uwagę na podniosłość chwili. Dlatego też naturalnym jest granie jej na instrumentach, które ten dostojny charakter podkreślają.  

 ,, Fanfare for the Common Man” to utwór krótki, prosty, ale jednocześnie mający w sobie silną treść. Copland oddaje klimat amerykańskiego, kultu zwyczajności i pogodny optymizm w sposób, który sprawia, że optymizm udzieli się bez wątpienia każdemu. Życzymy więc tego optymizmu w tych niełatwych czasach. Do usłyszenia!!!  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *