Religijne

#126 ,,Święta od muzyki”

Święta od muzyki? Pewnie chodzi o św. Cecylię, patronkę muzyków.
Nic bardziej mylnego!
Dziś zajmiemy się bowiem, ważną nie tylko w hagiografii, ale i w historii muzyki świętą Hildegardą z Bingen. Długi jak na owe czasy żywot św. Hildegardy przypadł niemal w całości na wiek dwunasty – rozpoczął się w roku 1098 a zakończył w 1179. Hildegarda była niemiecką zakonnicą, należącą do zakonu benedyktyńskiego. Oprócz opisanych aspektów duchowych biografii Hildegardy, jak wizje i inne doświadczenia mistyczne, w jej biografii można dostrzec wielką – wprost imponującą – jak na surowe, monastyczne życie erudycję i wszechstronność. Kompozytorka, miłośniczka przyrody, badaczka, specjalistka od ziołolecznictwa. Ponadto wybitna w teologii i filozofii, mądra i przekonująca. Jej rad zasięgali nawet biskupi. Choć była niesłychanie zdolna, sama określała się jako indocta – nieuczona. 

Wieści o wizjach Hildegardy i jej niezwykłych zdolnościach i mądrości, dały jej w kościelnych kręgach sporą sławę, a do benedyktyńskiego klasztoru garnęły się tłumy młodych kobiet, chcących być mniszkami. 

Z uzdolnień poetyckich i muzycznych Hildegardy, pozostało ponad 70 jednogłosowych śpiewów, do których napisała zarówno muzykę jak i tekst. Jej twórczość zawiera też średniowieczny dramat liturgiczny – Ordo Virtutum – sztuka na temat cnót i walki dobra ze złem w duszy ludzkiej. Jej pieśni mają zaś charakter kontemplacyjny, muzyka jest podporządkowana tekstowi. Wspomniany zbiór śpiewów obejmuje 77 pozycji. Są to głównie antyfony, responsoria czy hymny ku czci świętych. Zbiór nosi tytuł  Symphonia armonie celestium revelationum. Utwory te zapisane obowiązującą wówczas notacją neumatyczną, są kunsztowne, wymagające i pełne melizmatów. Ich stylistyka jest podobna do cechującej melodie chorału gregoriańskiego, jednak Hildegarda wprowadza sporo innowacyjności i własny, spójny styl. Hildegarda dowartościowuje tonalność i rolę dominanty, co w jakimś sensie czyni ją prekursorką systemu dur- moll. Ambitus w jej kompozycjach przekracza niekiedy nawet 2,5 oktawy, co stanowi dla wykonawcy nie lada wyzwanie. 

Hildegarda przypisuje muzyce i umieszcza w niej teologię oraz filozofię. Ważna jest dla niej wiara, że w muzyce odbija się harmonia świata stworzonego przez Boga, a całe stworzenie jest wielką symfonią. Dźwięki były w jej przekonaniu, odtworzeniem śpiewu anielskiego, który słyszała podczas wizji. Święta przeorysza z Bingen uznawała muzykę za przywracającą w duszy ludzkiej harmonię i tęsknotę za utraconym rajem. 

O muzyce, jej filozofii oraz o całym życiu i działalności Hildegardy z Bingen, można by jeszcze dużo mówić, nie starczy już na to jednak miejsca i czasu. Postać św. Hildegardy to postać wybitna i pierwsza kobieta, która zapisała się tak barwnie w dziełach kultury i muzyki europejskiej. Chociaż surowe piękno średniowiecznej muzyki liturgicznej i religijnej, może dla nas dzisiejszych ludzi wydawać się niekiedy odległe, a nawet nieatrakcyjne, to warto choć spróbować się nim zachwycić, tak jak muzyką i harmonią stworzonego świata fascynowała się Hildegarda. Wszak są to korzenie naszej tożsamości i kultury, w tym kultury muzycznej. Właśnie dlatego, nie mogło zabraknąć jej na naszej stronie wpisu jej poświęconego. Nie będziemy dziś polecać konkretnej kompozycji Hildegardy, gdyż ich charakter jest dość podobny. Zamieszczamy więc linki do nagrań całości dramatu Ordo Virtutum, oraz długiego nagrania responsoriów i antyfon ze zbioru Symphonia armonie. Można zaczerpnąć więc ze spuścizny świętej mniszki w dowolnym stopniu, choć oczywiście zachęcamy by poznać ją w całości. Do usłyszenia!  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *